Estrogeny i ich wpływ na masę ciała. Dlaczego coraz częściej cierpimy na nadmiar estrogenów?

1.4K

Kochani, czas na kontynuację mojego cyklu hormonalnego i jego związku z naszą masą ciała. Tym razem napiszę co nieco na temat estrogenów. Przypominam, że do tej pory pojawiły już się na blogu wpisy na temat: insuliny, hormonu wzrostu oraz kortyzolu. A dziś o estrogenach, czyli o hormonach odpowiedzialnych za naszą kobiecość. To właśnie estrogeny stoją za naszymi krągłościami, lśniącymi włosami, piersiami, biodrami. Choć estrogen kojarzony jest z naszymi kobiecymi cechami, to oczywiście znajdziemy go także w organizmie mężczyzn. Co więcej, współcześnie wielu z nich boryka się z nadmiarem tego hormonu. Z czego to wynika? Estrogeny i ich wpływ na masę ciała. Dlaczego coraz częściej cierpimy na nadmiar estrogenów? Zapraszam do artykułu 🙂

Estrogeny i ich wpływ na masę ciała

Czym są estrogeny?

Estrogeny to grupa hormonów płciowych, do których zalicza się trzy główne postacie estrogenu naturalnie występujące u kobiet: estron, estradiol i estriol, a także wytwarzany tylko podczas ciąży estetrol. Choć estrogeny nazywane są hormonami żeńskimi, to są niezbędne również w organizmie mężczyzn. Ich niedobór w jądrach może prowadzić do bezpłodności. Współcześnie jednak bardzo często można zaobserwować nadmiar estrogenów w gospodarce hormonalnej u mężczyzn i tzw. sfeminizowanie ich sylwetki. Często możemy zaobserwować powiększone piersi, czy nienaturalne gromadzenie się tkanki tłuszczowej w okolicach bioder u panów.

Jak wszystkie hormony steroidowe, estrogeny są wytwarzane z cholesterolu, a ich produkcja regulowana jest przez hormon folikulotropowy (FSH) wydzielany przez przysadkę mózgową.

Jakie funkcje pełni estrogen?

  • odpowiada za kształtowanie się żeńskich cech płciowych,
  • ma wpływ na libido,
  • wpływa na stan emocjonalny,
  • estrogeny są odpowiedzialne za przebieg procesów metabolizmu tkanki kostnej (niedobory estrogenu szczególnie w okresie menopauzy zwiększają ryzyko osteoporozy),
  • niedobór estrogenu zwiększa ryzyko trądziku i problemów skórnych,
  • estrogeny biorą udział w przemianach węglowodanowych organizmu,
  • odpowiada za elastyczność skóry,
  • odpowiada za redystrybucję tkanki tłuszczowej.

Z czym wiąże się niedobór estrogenów?

  • niepłodność,
  • zaburzenia miesiączkowania,
  • cechy męskie pojawiające się u kobiet, np. męski typ budowy ciała, hirsutyzm, obniżona barwa głosu,
  • osteoporoza.

Z czym wiąże się nadmiar estrogenów?

  • zaburzenia miesiączkowania,
  • pojawienie się damskich cech wśród mężczyzn, np. powiększone piersi, odkładanie się tkanki tłuszczowej na biodrach,
  • zwiększone ryzyko wystąpienia zakrzepów i zatorów,
  • migreny,
  • wahania nastroju,
  • zaburzenia funkcjonowania wątroby,
  • obrzęki i nadmierny zastój wody.

Rola estrogenów w kontrolowaniu masy ciała. Typy sylwetki, a ryzyko chorób metabolicznych.

Choć estrogeny głównie mogą kojarzyć się z procesem rozmnażania, to mają także istotny wpływ w kontrolowaniu naszej masy ciała, m.in. odpowiadają za dystrybucję tkanki tłuszczowej.

Charakterystyczny dla kobiet typ sylwetki gynoidalny, tzw. “gruszka”, wiąże się niższym ryzykiem zapadalności na choroby metaboliczne. Taki sposób odkładania tkanki tłuszczowej działa na nas ochronnie. Nadmiar składników odżywczych z krwi zostaje usunięty i zmagazynowany w postaci tkanki tłuszczowej poza układem krążenia. Dlatego też przed menopauzą kobiety rzadko zapadają na choroby metaboliczne. Niestety po menopauzie, kiedy poziom estrogenów naturalnie spada, doganiamy w tej kwestii mężczyzn. Wraz ze spadkiem estrogenów pojawia się zmiana dystrybucji tkanki tłuszczowej w kierunku sylwetki androidalnej, tzw. “jabłko”. Tkanka tłuszczowa odkłada się w okolicach brzucha i w konsekwencji zwiększa się ryzyko wystąpienia zespołu metabolicznego. Oczywiście nie zapominajmy o tym, że w każdym wieku mamy wpływ na nasze zdrowie, poprzez regularną aktywność fizyczną i zdrową dietę na co dzień! 🙂

Dlaczego problem z gospodarką estrogenową jest tak powszechny?

Jednym z głównych powodów odpowiedzialnych za nadmiar estrogenów w naszej diecie jest współczesna produkcja mięsa. Wiadomo, że dawniej nie było ono na naszych stołach tak powszechne, można napisać, że mięsny obiad był rarytasem. A jak już był, to mięso, które lądowało na talerzach było rzeczywiście wartościowe i wolne od antybiotyków i innych zanieczyszczeń. Współcześnie aż 95% żywności jest wytwarzane i przetwarzane przez rolnictwo przemysłowe. Nasza oparta na DNA biologia nie przystosowała się jeszcze do współczesnego mięsa, a nasza gospodarka hormonalna jest szczególnie narażona na wszelkie oddziaływania z zewnątrz. Należy wspomnieć, że zwierzęta konwencjonalnie hodowane są faszerowane sterydami, antybiotykami i toksynami z pożywienia. Kiedy zjadamy mięso takich zwierząt, substancje te są uwalniane również do naszego organizmu i mogą zachowywać się jak estrogen, prowadząc w efekcie do jego nadmiaru w organizmie.

Warto także dodać, że spożywając tłuszcz z mięsa konwencjonalnie hodowanego zwierzęcia, toksyny przechodzą do jelit i są przesyłane do wątroby. Wątroba natomiast nie bardzo wie, co z nimi zrobić, więc odsyła je do zapasów tkanki tłuszczowej, gdzie z czasem się gromadzą i jest ich coraz więcej. Gdy tkanka tłuszczowa uwalnia toksyny, ciało otrzymuje komunikat, że ma gromadzić jeszcze więcej tłuszczu. A z racji tego, że komórki tłuszczowe wytwarzają estrogen, to obciążenie nim organizmu jest jeszcze większe. Dominacja estrogenu prowadzi do tego, że kobieta z nadwagą odkłada więcej tłuszczu zamiast go spalać.

Ponadto, estrogeny kryją się także w produktach codziennego użytku, np. mydłach, czy płynach do mycia naczyń. Nie są obojętne także plastikowe pojemniki na żywność, reklamówki, plastikowe butelki. Generalnie mnóstwo estrogenu jest wokół nas, choć nie widać go gołym okiem.

Co kryje się w mięsie przemysłowym?

  • hormony steroidowe, w celu szybszego podtuczenia zwierząt,
  • trwałe zanieczyszczenia organiczne (są to syntetyczne substancje chemiczne, które mogą działać w organizmie jak ksenoestrogeny, czyli fałszywe estrogeny, i podwyższać poziom estrogenu endogennego; zaliczamy do nich: polichlorowane bifenyle (PCB) oraz dioksyny; udowodniono, że niektóre z nich niszczą barierę ochronną jelit, co skutkuje nieszczelnością jelita, stanami zapalnymi, zmianami w mikrobiomie i może przyczyniać się do raka piersi),
  • niska wartość odżywcza (mięso od krów karmionych zbożem jest uboższe w witaminy A, B, C i E, sprzężony kwas linolowy, który przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej, oraz dobroczynne kwasy omega-3; mięso z chowu przemysłowego zawiera także znacznie więcej kwasów omega-6, które przyczyniają się do stanów zapalnych w całym organizmie),
  • genetycznie modyfikowane zboża (zwierzęta karmi się często kukurydzą GMO, a spożywanie mięsa takich zwierząt może powodować nieszczelność jelit i zakłócenie równowagi hormonalnej).

Jakie jest rozwiązanie problemu?

Ponieważ konsumpcja mięsa jest jednym z głównych powodów zachwiania gospodarki estrogenowej, to logicznym rozwiązaniem jest ograniczenie jego ilości w diecie lub całkowita rezygnacja. Badania sugerują, że wegetarianie dostarczają sobie ponad dwa razy więcej cennego błonnika niż wszystkożerni. A to właśnie błonnik pokarmowy pomaga nam utrzymać właściwą masę ciała, zwiększa sytość i stabilizuje poziom cukru we krwi. Błonnik pomaga nam zachować regularność wypróżnień, a my tym samym przetwarzamy nadmiar estrogenu przez nasze odpady. Można wywnioskować, że wegetarianie mają lepszą gospodarkę estrogenową. Mogą za to odpowiadać hormony obecne w mięsie, typ bakterii jelitowych u osób, które spożywają dużo mięsa lub jakaś inna kombinacja czynników. Oczywiście nie twierdzę, że aby spożyć odpowiednią ilość błonnika, wymagana jest rezygnacja z mięsa. Nie. Natomiast na pewno osoby stosujące zbilansowane diety bezmięsne naturalnie spożywają tego błonnika więcej. Jeśli natomiast spożywamy mięso, to pamiętajmy o tym, aby zwrócić uwagę na jego pochodzenie i o tym, aby w naszej diecie nie brakowało warzyw. Tutaj krótko o tym, jak zwiększyć ich ilość w diecie.

Czym są fitoestrogeny?

Pisząc o estrogenach, koniecznie należy wspomnieć także o fitoestrogenach. Są to preparaty ziołowe, które zawierają związki podobne do estrogenów. Mogą okazać się pomocne w łagodzeniu nieprzyjemnych objawów menopauzy, której towarzyszy naturalny spadek estrogenów. Fitoestrogeny przyczyniają się do:

  • łagodzenia objawów menopauzy,
  • zmniejszenia ryzyka osteoporozy,
  • zmniejszenia ryzyka chorób serca i raka piersi.

Do fitoestrogenów o stwierdzonym, skutecznym działaniu, zaliczamy:

  • czerwoną koniczynę,
  • pluskawicę groniastą,
  • chmiel,
  • lignany występujące w nasionach zbóż,
  • izoflawony obecne w soi i innych roślinach strączkowych,
  • kumestany obecne w nasionach słonecznika, sezamu, dyni, maku oraz lnu.

Podsumowując

Jak dobrze wiecie, nie jestem wegetarianką i sięgam po mięso. Ważne natomiast jest to, by dbać o jego jak najlepszą jakość i nie przesadzać z ilością. Lepiej zjeść mniej, ale dobrego jakościowo i droższego mięsa, niż więcej tego przemysłowego. Jak zawsze dobrą praktyką jest wzbogacenie diety w warzywa, owoce i inne źródła cennego błonnika, np. kasze, orzechy, pestki i nasiona. Wszystko jest dla ludzi, ale jak zawsze liczy się umiar. Nie wrócimy do czasów sprzed kilkudziesięciu lat, więc musimy nauczyć się dobrze funkcjonować w świecie współczesnym. Co na pewno warto zrobić? Zminimalizować ilość plastiku wokół nas. Zamiast pojemników plastikowych, użyć szklanych. Zwracać uwagę na skład kosmetyków i płynów. Przestać kupować wodę w plastikowych butelkach. Na pewno musimy zdać sobie sprawę z tego, że na powszechną pandemię otyłości, oprócz nadwyżki energetycznej, ma także wpływ zaburzenie gospodarki hormonalnej poprzez zanieczyszczoną żywność, powietrze, glebę.

Przy okazji serdecznie zachęcam do zapoznania się z moim sezonowym, wiosennym jadłospisem z niskim IG, w którym nie brakuje warzyw i cennego błonnika pokarmowego! 🙂

Zapraszam także do wypróbowania kilku przepysznych, bezmięsnych przepisów z bloga:

Przeczytaj także:

Na podstawie:
– M. i H. Wilk: „Żyj w zgodzie ze swoimi hormonami”
– S. Gottfried: „Dieta 7 hormonów”,
– S. Gottfried: „Keto detoks”
– T. Oleszczuk: „Uspokój swoje hormony”
– https://pl.wikipedia.org/wiki/Estrogeny
– wiedza ze studiów 🙂

Jeśli chcesz być na bieżąco ze zdrową i smaczną dietą, śledź mnie na Facebooku i Instagramie 🙂 Tam częściej pojawiają się zdrowe pyszności 🙂


Zapisz się do newslettera i odbierz

DARMOWY EBOOK

"Kalorie się liczą, ale Ty nie musisz ich liczyć..."

Nie wysyłam spamu!

Więcej informacji znajdziesz w mojej polityce prywatności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zamknij
natka-pietruszki.pl © Copyright 2021. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Zamknij