Niedoczynność tarczycy to jedno z najczęstszych zaburzeń hormonalnych, a odpowiednio dobrana dieta może stanowić ważne wsparcie leczenia. Wiele osób, chcąc schudnąć lub poprawić wyniki zdrowotne, decyduje się na znaczne ograniczenie węglowodanów. Czy to dobre rozwiązanie przy niedoczynności tarczycy? W tym artykule wyjaśnię, dlaczego zbyt niska podaż węglowodanów może wpływać na gospodarkę hormonalną i kiedy warto zachować umiar zamiast sięgać po skrajne restrykcje.

Czym jest niedoczynność tarczycy?
Niedoczynność tarczycy to zaburzenie, w którym tarczyca produkuje zbyt mało hormonów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu, przede wszystkim tyroksyny (T4) oraz trójjodotyroniny (T3). Hormony te odpowiadają m.in. za regulację metabolizmu, temperatury ciała, pracy serca oraz poziomu energii. Ich niedobór prowadzi do spowolnienia wielu procesów życiowych, czego objawami mogą być przewlekłe zmęczenie, senność, uczucie zimna, przyrost masy ciała czy trudności z koncentracją.
Kiedy badamy tarczycę w pierwszej kolejności należy sprawdzić poziom TSH (hormon tyreotropowy, tyreotropina). Jednak warto pamiętać, że TSH nie jest hormonem tarczycy – jest to hormon przysadki mózgowej, który pobudza tarczycę do produkcji T4 i T3. W większości przypadków niedoczynności tarczycy stężenie TSH jest podwyższone, ponieważ organizm próbuje zmotywować tarczycę do intensywniejszej pracy.
Nieco więcej w temacie niedoczynności pisałam już tutaj, zapraszam.
Czy ograniczanie węglowodanów przy niedoczynności tarczycy ma sens, czy będzie pogarszać dolegliwości?
Osoby, u których zdiagnozowano niedoczynność tarczycy bardzo często „rzucają się” na ograniczacie węglowodanów w diecie, jednak nie zawsze jest to właściwe podejście. Owszem, odpowiednia podaż białka i zdrowych tłuszczów jest szalenie ważna (i da się ją osiągnąć także na diecie o klasycznej podaży węglowodanów (45-55%)), ale całkowita rezygnacja z węglowodanów nie jest właściwym podejściem.
Dlaczego?
Otóż, bardzo silne ograniczenie węglowodanów może u części osób nasilać adaptacje organizmu, które obniżają aktywność hormonów tarczycy, ale nie oznacza to, że każda dieta niskowęglowodanowa „psuje” tarczycę.
Mechanizm wygląda tak:
- Tarczyca produkuje głównie hormon T4, który w tkankach jest przekształcany do aktywnego T3.
- Gdy organizm dostaje bardzo mało węglowodanów lub jest w dużym deficycie kalorycznym, odbiera to jako sygnał do oszczędzania energii.
- W odpowiedzi może dojść do:
– zmniejszenia konwersji T4 do T3,
– wzrostu poziomu nieaktywnego reverse T3 (rT3),
– niewielkiego spadku tempa przemiany materii.
To niekoniecznie oznacza, że sama tarczyca pracuje gorzej – częściej chodzi o to, że organizm wykorzystuje mniej aktywnego hormonu tarczycy, aby oszczędzać energię.
Dlaczego węglowodany mają znaczenie?
Węglowodany:
- wspierają wydzielanie insuliny, która sprzyja konwersji T4 do T3,
- zmniejszają fizjologiczną odpowiedź organizmu na głodzenie,
- pomagają utrzymać odpowiedni poziom leptyny, która wpływa na oś podwzgórze–przysadka–tarczyca.
Jeżeli węglowodanów jest bardzo mało (np. dieta ketogeniczna) i dodatkowo występuje deficyt kalorii, spadek T3 jest częstym zjawiskiem. Nie zawsze powoduje objawy, ale u osób z już istniejącą niedoczynnością tarczycy może pogłębiać uczucie zmęczenia, zimna czy spowolnienia. Węglowodanów może być w diecie mało, ale NIE zbyt mało 🙂 Ich ilość zawsze należy dopasować indywidualnie do stylu życia danej osoby. Więcej nt. węglowodanów przeczytacie tutaj.
Węglowodany a niedoczynność tarczycy. Podsumowanie.
Jeżeli niedoczynność jest prawidłowo leczona (np. Lewotyroksyna jest dobrze dobrana), to:
- umiarkowane ograniczenie węglowodanów zwykle jest bezpieczne,
- nie ma dowodów, że każda dieta low carb pogarsza funkcję tarczycy,
- natomiast bardzo restrykcyjne diety (zwłaszcza keto z dużym deficytem kalorii) mogą u niektórych osób pogorszyć samopoczucie i obniżyć poziom T3.
Dla większości osób z niedoczynnością tarczycy lepszym wyborem jest:
- odpowiednia ilość kalorii (unikać przewlekłego głodzenia),
- umiarkowana ilość węglowodanów (często około 40–50% energii lub indywidualnie dobrana),
- odpowiednia podaż białka i zdrowych tłuszczów (kluczowe przy każdym rodzaju diety),
- dbanie o składniki odżywcze ważne dla tarczycy (jod, selen, żelazo, cynk, witaminy z grupy B, kwasy omega-3, witamina D),
- dbałość o mikrobiom.
Podsumowując
To nie sam brak węglowodanów „spowalnia tarczycę”, lecz bardzo niska podaż węglowodanów i/lub kalorii może obniżyć poziom aktywnego T3 jako mechanizm oszczędzania energii. U osoby z niedoczynnością tarczycy może to nasilić objawy, dlatego zwykle nie zaleca się skrajnie restrykcyjnych diet bez wskazań i nadzoru. Wszelkie skrajności generalnie zawsze wychodzą bokiem 😉