Jesień to pora roku, która obdarowuje nas przepięknymi kolorami, ale niestety często sprzyja tyciu. Nie chodzi tutaj o „magiczne” właściwości tej pory roku, ale o zespół czynników biologicznych, psychologicznych i środowiskowych, które razem sprzyjają odkładaniu się kilogramów. Na szczęście możemy temu zaradzić! Wystarczy mieć dobry plan działania. Zapraszam do krótkiej lektury 🙂

Dlaczego jesień sprzyja tyciu?
1. Mniej światła = zmiany hormonalne
Jesienią dni stają się krótsze, a poziom światła słonecznego spada. To wpływa na gospodarkę hormonalną:
- spada poziom serotoniny (hormonu dobrego nastroju),
- rośnie poziom melatoniny, przez co czujemy się bardziej senni i ospali,
- organizm może „domagać się” więcej energii, co prowadzi do zwiększonego apetytu, zwłaszcza na węglowodany (np. słodycze, pieczywo).
2. Zmiana diety i przyzwyczajeń
W chłodniejsze dni częściej sięgamy po:
- ciepłe, sycące posiłki (zapiekanki, makarony, potrawy z sosami),
- comfort food, czyli jedzenie poprawiające nastrój, ale często kaloryczne.
Do tego mniej świeżych owoców i warzyw w diecie = mniej błonnika i witamin, a więcej przetworzonych produktów.
3. Mniej ruchu
Jesienna pogoda często niestety zniechęca do aktywności: deszcz, chłód, ciemno po pracy.
Efekt:
- rzadziej spacerujemy,
- rezygnujemy z roweru czy biegania,
- spędzamy więcej czasu w domu — często jedząc „z nudów”.
4. Biologiczny instynkt „magazynowania”
Niektórzy badacze sugerują, że organizm może mieć ewolucyjną tendencję do gromadzenia zapasów tłuszczu na zimę — dawniej pomagało to przetrwać okres niedoboru żywności i chłodu. Dziś jedzenia nie brakuje, ale ciało może wciąż reagować „po staremu”.
5. Gorszy sen i stres
Mniej światła + więcej obowiązków + jesienna chandra =
- krótszy i gorszy sen,
- zaburzenie poziomu leptyny i greliny (hormonów sytości i głodu),
- w efekcie — większy apetyt i trudność w kontrolowaniu porcji.
Jak radzić sobie jesienią i nie przytyć pomimo niesprzyjających warunków? 🙂
Jak zawsze trzeba mieć plan działania! Jeśli planu zabraknie, to często będziemy działać na autopilocie zgodnie z naszymi przyzwyczajeniami, czy po prostu zachciankami 🙂 Jesienna pogoda na pewno często będzie nas kusić kawałkiem ciasta, czy gorącą czekoladą wypitą pod ciepłym kocem. Oczywiście, na takie rzeczy też jest miejsce, ale cała reszta powinna być dopracowana 🙂 Czyli umiar jak zawsze 🙂
Co warto zrobić?
- Wychodź na światło dzienne codziennie, choćby na 20–30 minut.
- Planuj posiłki — zwłaszcza obiady i ewentualne przekąski.
- Zadbaj o sen i relaks, bo niedospanie mocno zwiększa apetyt.
- Ćwicz w domu lub wybieraj aktywności, które nie zależą od pogody (siłownia, basen, joga).
- Sięgaj po warzywa sezonowe (dynia, buraki, jarmuż, kapusta) — są sycące i niskokaloryczne.
Zachęcam także do wypróbowania moich jesiennych diet gotowych. Idealnie zbilansowanych, prostych i pysznych 🙂
Buziaki! :*