Rozszerzanie diety – poszczególne produkty

rozszerzanie diety - poszczególne produkty

Już wiecie, kiedy należy zacząć rozszerzanie diety niemowlaka, było o tym TUTAJ. Teraz przyszedł czas aby odpowiedzieć na pytanie, co podać dziecku na początek, a z czym lepiej poczekać. Zapraszam na drugi z tej serii wpis, czyli rozszerzanie diety – poszczególne produkty.

rozszerzanie diety - poszczególne produkty

Wbrew pozorom rozszerzanie diety niemowlaka to bardzo proste zasady, a jednak wciąż wiele rodziców popełnia te same błędy. Mam nadzieję, że ten wpis pójdzie w świat i od teraz już nikt nie będzie zastanawiał się, czy dany produkt można podać dziecku, czy jeszcze nie.

Generalnie są dwa etapy rozszerzania diety malucha – sam początek, czyli co najlepiej sprawdzi się na pierwszy ogień i nieco późniejszy początek, czyli produkty, które lepiej sprawdzą się po pewnym czasie 🙂 Nie stresujcie się tym, że podczas rozmów z innymi Mamami usłyszycie, że ich maluch zjadł już to i tamto, a Wasz jeszcze tego nie spróbował. Każdy maluch wykazuje gotowość przyjmowania określonych produktów w swoim czasie i na pewno zdążysz podać mu je wszystkie.

Jeśli zaczynacie rozszerzać maluchowi dietę tak jak ja, czyli po 6 miesiącu (wcześniej Zosia piła tylko mleczko z piersi), to poniższe rady będą dla Was w 100% właściwe. Jeśli jednak z pewnych powodów karmicie dziecko mlekiem modyfikowanym, kolejność również pozostaje ta sama, ale możecie zacząć wprowadzać nowe produkty nieco wcześniej, choć nie musicie. Pamiętajcie, że eksperci zalecają i zachęcają do wyłącznego karmienia piersią aż do 6 miesiąca życia – jest to najzdrowszy start dla Maluszka 🙂

Sam początek, czyli co od 6 miesiąca

1. Warzywa.

To one powinny pójść na pierwszy ogień 🙂 Dlaczego? Są najzdrowsze. Warzywa powinny być podane dziecku zaraz na początku rozszerzania diety. Warto, aby były to różne gatunki warzyw. Idealnie, jeśli trafisz z rozszerzaniem diety akurat w sezon, wtedy możesz w pełni z niego korzystać. Jeśli jednak Twój maluszek trafi na porę zimową – nie bój się wtedy podawać mu mrożonek (oczywiście rozmrożonych).

W jakiej formie? Ugotowane w wodzie/na parze, w formie papki lub w kawałkach jeśli stosujesz BLW. Przykładowo brokuły, marchewka, kalafior, ziemniaczek. Mogą być także duszone, albo surowe, np. starta marchewka.

Warzywa strączkowe, jak np. zielony groszek również może być podawany od początku, ale ze względu na właściwości wzdymające polecam poczekać kilka dni/tygodni.
Warto zacząć oswajać dziecko ze smakiem każdego z warzyw osobno, tzn. lepiej podać papkę z brokuła niż papkę z brokuła i kalafiora. Dzięki temu maluch poznaje dokładniej smak warzyw. Oczywiście nie jest zakazane miksowanie kilku warzyw naraz, po prostu chodzi o początkową odrębność smakową.

Oczywiście najlepiej jeśli uda Ci się sięgnąć po warzywa ekologiczne, ale nie jest to konieczność. Jeśli chodzi o warzywa kiszone, to można je podawać ale raczej starszym dzieciom i najpierw przed podaniem porządnie je przepłukać gdyż są bardzo słone.

2. Owoce.

Są zaraz po warzywach, również bardzo zdrowe. Uważam, że przez pierwsze 2 tygodnie rozszerzania diety maluszek powinien oswajać się ze smakiem warzyw, a dopiero później poznawać owoce. Dlaczego? Owoce są słodkie, a my naturalnie mamy tendencje do wyboru słodkich rzeczy. Jeśli podamy maluszkowi w pierwszej kolejności owoce, istnieje ryzyko, że niechętnie zacznie próbować warzywa. Warto wstrzymać się te kilka dni 🙂 Podobnie jak w przypadku warzyw, będzie super, jeśli trafisz w sezon.
W jakiej formie? Tak samo jak warzywa – gotowane na parze lub w wodzie, duszone, surowe, starte lub w kawałkach 🙂
Warto zaznaczyć, że nie ma obawy przed owocami uznanymi za powodujące alergie. Zatem jeśli jest sezon na maliny i truskawki, a Wy akurat rozszerzacie dietę – bez obaw można podać maluchowi te owoce i obserwować reakcję organizmu.

3. Zboża.

Czyli kaszki, kasze, ryże, pieczywo, makarony – to wszystko możemy podawać równocześnie z warzywami i owocami, czyli od początku rozszerzania diety. Nakłaniam Was do omijania produktów sklepowych, szczególnie kaszek. TUTAJ przeczytacie dlaczego. Małemu dziecku można w prosty sposób samemu przygotować kaszę manną, kuskus, jaglaną, owsianą itd. A robiąc ją samodzielnie mamy pewność, że nie pakujemy w nią (i dziecko) niepotrzebnych składników, szczególnie dodatkowego cukru. Możemy ugotować np.płatki jaglane, dodać jakiś rozgnieciony owoc i odrobinę oleju lnianego lub zmielonego lnu – w prostu sposób uzyskamy bardzo zdrowy i bogaty w witaminy i mikroelementy posiłek. Wypróbuj nasz sposób na słodki kuskus.

Jeśli chodzi o makaron – powinien on być dostosowany kształtem i wielkością do umiejętności dziecka. Pamiętaj o tym, że zarówno makarony jak i pieczywo nie musi, a nawet nie powinno być tylko z białej mąki! Małe dzieci powinny mieć urozmaiconą dietę również pod względem produktów zbożowych, zatem kupuj i podawaj dziecku różne rodzaje, także pieczywo na zakwasie, czy z ziarnami. Najważniejsze i tego się wystrzegaj, aby pieczywo nie zawierało zbędnych dodatków, np. spulchniaczy czy barwników. Nie polecam zatem zaopatrywania się w pieczywo w marketach typu Lidl czy Biedronka.

Gluten. Według najnowszych wytycznych może być wprowadzany od początku rozszerzania diety, a najlepiej aby dziecko miało z nim styczność przed ukończeniem roku. Kiedy podasz gluten dziecku – zależy tylko od Ciebie. Pamiętaj, że żadna ekspozycja nie chroni przed celiakią bo jest to choroba genetyczna.

4. Tłuszcze.

Tak jak w przypadku diety dorosłych, tak i w przypadku dzieci powinny być obecne różne tłuszcze na zmianę ze względu na różne profile kwasów tłuszczowych. Zatem warto mieć w kuchni masło, olej kokosowy (najlepiej nierafinowany), oliwę z oliwek, olej rzepakowy nierafinowany, czy olej lniany. Dwa ostatnie używaj po przyrządzeniu potraw, nie stosuj ich w celu obróbki termicznej, czyli do gotowania czy smażenia. Polewaj nimi już gotową potrawę. Do smażenia idealnie nadaje się masło klarowane czy olej kokosowy, jednak ze względu na dużą zawartość kwasów tłuszczowych nasyconych – nie używaj ich zbyt często.

Na tym kończymy pierwszy etap 🙂 Z tych 4 grup, tj. warzywa, owoce, zboża i tłuszcze możecie skomponować naprawdę smaczne i pożywne posiłki, np. kaszę jaglaną z duszoną marchewką i olejem lnianym, albo kaszę manną z bananem i malinami.

Nieco później, czyli okolice 7 miesiąca

Jeśli Twój maluszek poznał już smak różnych warzyw, owoców, produktów zbożowych i wzbogacałaś jego posiłki o zdrowe tłuszcze – czas aby poznał wszystkie pozostałe produkty spożywcze.
5. Mięso.

Nie musisz zastanawiać się, jaki gatunek na początek – to nie ma znaczenia. Ważne, aby było to mięso ze sprawdzonego źródła, najlepiej pochodzenia ekologicznego. Może być to królik, drób, cielęcina, wieprzowina, czy wołowina. Pamiętaj także, że nie ma żadnego obowiązku aby mięso podawać dziecku każdego dnia, 2-3 porcje w tygodniu, na zmianę z rybą i strączkami będą ok 🙂

6. Ryby.

Więcej o nich, o tym, które gatunki są polecane i dlaczego warto je spożywać pisałam TUTAJ. Zarówno ryby jak i mięso są źródłem dobrze przyswajalnego żelaza i powinny być wprowadzone do diety dziecka w pierwszych tygodniach rozszerzania diety. Ryby dostarczają dodatkowo cennych kwasów tłuszczowych DHA. Podajemy je 1-2 razy w tygodniu zamiennie z mięsem.
Ważne! Eksperci zalecają unikania podrobów u niemowląt i dzieci do 3 roku życia.

7. Jajka.

Podajemy je od razu w całości, czyli żółtko i białko. Najlepiej od szczęśliwych kurek z oznaczeniem 0 lub 1. Ważne, aby nie były to surowe jajka! Można przygotować je w formie jajecznicy, babeczek, ugotowane, czy jako omlet.

8. Nasiona roślin strączkowych.

Jak najbardziej można. Zacznij jednak od małych ilości ze względu na działanie wzdymające, a jelita potrzebują trochę czasu aby przyzwyczaić się do ich trawienia. Polecam na początek soczewicę, bo jest najłagodniejsza. Może zainspiruje Cię TEN przepis. Z czasem możesz także wprowadzić ciecierzycę, groch czy fasolę. Możesz robić z nich pyszne pasty do pieczywa, kotleciki czy zwyczajnie dodawać je do zup.

9. Nabiał i produkty mleczne.

Wbrew powszechnemu przekonaniu, wcale nie trzeba czekać z nimi do pierwszych urodzin dziecka. Można spokojnie podawać jogurty, kefir, maślankę, serki homogenizowane, czy twarogi już wcześniej. Ważne, aby były to produkty pełnotłuste i niesłodzone! Czyli serki typu Danio absolutnie NIE! Przed zakupem takich serków „dla dzieci” czytajcie dokładnie skład, a przede wszystkim zwróćcie uwagę na zawartość cukru w porcji. Jedna łyżeczka cukru to około 5g. Czy wiesz już ile łyżeczek cukru dajesz swojemu dziecku z serkiem Danio?:)

Mleko krowie. Tak ale do pierwszego roku życia tylko jako produkt dodatkowy w diecie, tzn. np. do przygotowania owsianki. Nie można go podawać jako zastępnik mleka mamy, czy mleka modyfikowanego. Po roku dziecko może dostawać mleko krowie do picia, jednak z ograniczeniem 500ml na dobę. To w sumie sporo – 2 szklanki.

Napoje roślinne. Raczej nieduża ilość i jako dodatek do potraw. Do samodzielnego picia dopiero po ukończeniu roku. Niestety napoje roślinne do kupienia w sklepach mają zwykle niefajny skład – są przesłodzone. Jeśli już musicie uwzględnić je w diecie, zachęcam do samodzielnego przyrządzania takich napojów.
Uwaga na napój ryżowy ze względu na zanieczyszczenie arsenem – nie polecam.

10. Pestki, nasiona, orzechy.

Oczywiście można, są to również źródła cennych tłuszczów. Oczywiście dopóki dziecko nie ma kompletu ząbków – mielimy je tuż przed podaniem i dodajemy np. do owsianki, albo wybieramy dobrej jakości masło orzechowe. Z czasem, gdy dziecko lepiej radzi sobie z gryzieniem, możemy podawać mu kawałki orzeszków.

11. Przyprawy.

Jak najbardziej tak! Przecież Ty też nie lubisz jeść jałowych potraw, prawda? Oczywiście nie przesadzamy z ilością i natężeniem, raczej nie podasz dziecku na początek ostrej papryczki czy intensywnego curry. Warto zacząć od łagodniejszych aromatów, np. tymianek, majeranek, bazylia, oregano, cynamon (zwróć uwagę przy zakupie, aby był to cynamon cejloński). Rezygnujemy natomiast z soli ze względu na ryzyko wystąpienia nadciśnienia tętniczego w późniejszym wieku i cukru ze względu na ryzyko wystąpienia otyłości, cukrzycy, czy próchnicy.

ZWRÓĆ SZCZEGÓLNĄ UWAGĘ NA:


Miód. Ze względu na ryzyko występowania bakterii Clostridium Botulinum, które mogą wywoływać botulizm dziecięcy należy zrezygnować z podawania miodu w pierwszym roku życia dziecka.

Grzyby. Grzybów leśnych NIE PODAJEMY dziecku przed ukończeniem roku ze względu na ryzyko zatrucia. Natomiast grzyby hodowlane, czyli przykładowo pieczarki i boczniaki wprowadzany normalnie do diety dziecka obok innych warzyw. Warunek – nie na surowo.

Orzeszki ziemne uznane za produkty powodujące alergię. Podajemy w normalnym toku rozszerzania diety, można zacząć już w okolicach 7 miesiąca, obserwując reakcję organizmu dziecka.

NAJWAŻNIEJSZE ZASADY PRZY ROZSZERZANIU DIETY DZIECKA
1. Ty decydujesz CO i KIEDY podasz Dziecku, a Dziecko decyduje ILE i czy W OGÓLE to zje!

2. Konsystencja potraw musi być zawsze dostosowana do możliwości dziecka!

Nie stresujcie się tym, że Wasza pociecha nie je tak chętnie jajecznicy, albo pieczonej ryby jak Wy 🙂 Dziecko musi oswoić się ze wszystkimi smakami i określić własne preferencje smakowe. Najważniejsze, aby Dziecko miało wybór między zdrowymi produktami. Nie podawaj mu przesłodzonych i przetworzonych produktów, tylko postaw na prawdziwą, zdrową żywność – owoce, warzywa, kasze, nabiał i zdrowe tłuszcze. Daj swojemu Dziecku ZDROWY START W PRZYSZŁOŚĆ i zrób to za pomocą WŁAŚCIWEJ DIETY! 🙂

Mam nadzieję, że ten artykuł pomoże Wam przy rozszerzaniu diety Waszego Dziecka 🙂 Jeśli macie jakiekolwiek pytania lub wątpliwości – piszcie śmiało, chętnie Wam pomogę! 🙂

Jeśli chcesz być na bieżąco ze zdrową i smaczną dietą, śledź mnie na Facebooku i Instagramie. Tam częściej pojawiają się zdrowe pyszności 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *