Co najlepiej pić do śniadania?


Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia i absolutnie nie powinniśmy go pomijać! Mam nadzieję, że wszyscy o tym wiedzą 🙂 Oczywiście mam na myśli prawidłowo skomponowane posiłki, które obfitują w warzywa i owoce. Niestety życie w ciągłym biegu sprawia, że coraz więcej osób rezygnuje ze śniadań, albo – co gorsza – wychodzi do pracy wypijając tylko kawę. Ale nie o samym śniadaniu dzisiaj, tylko o tym, co najlepiej do tego śniadania wypić. Jesteście ciekawi? No to zapraszam! 🙂

Po kilku godzinach snu każdy z nas powinien uzupełnić płyny! To musi być nasz nawyk! Dlatego właśnie gorąco zachęcam wszystkich do wypicia na czczo szklanki wody mineralnej. Może być to woda z sokiem z cytryny, co dodatkowo uaktywni enzymy trawienne. Zimą z kolei możemy pokusić się o wypicie ciepłej wody z dodatkiem cytryny, imbiru i miodu, co rozgrzeje nasz organizm (więcej przeczytasz TUTAJ). Myślę, że nie jest to nic skomplikowanego i na pewno każdy z nas znajdzie minutę na poranne uzupełnienie płynów, a wierzcie mi – taki nawyk to samo zdrowie!

Czy poranna kawa to dobry wybór?

Zdecydowana większość osób nie wyobraża sobie poranka bez wypicia aromatycznej kawy. Wszystkim wydaje się, że to właśnie dzięki niej zyskują energię na cały dzień. Czy słusznie?

Osobiście lubię kawę i nie mam nic przeciwko wypijaniu jej w ilości dwóch filiżanek dziennie, ale nie do śniadania! Dlaczego? Już wyjaśniam 🙂
Otóż z samego rana poziom kortyzolu (hormonu stresu) jest na tyle wysoki, że spokojnie pozwoli nam na samodzielne rozbudzenie się. Jeśli natomiast sięgniemy rano po kawę, to jeszcze bardziej podniesiemy kortyzol i tym samym nastąpi wzrost ciśnienia krwi. Co więcej, takie systematyczne picie kawy z samego rana prowadzi do rozregulowania naturalnego rytmu dobowego i zaburza naturalną krzywą wydzielania kortyzolu, co w konsekwencji zmusi nas do dostarczania sobie kofeiny, aby się rozbudzić. Czyli tak naprawdę zataczamy błędne koło i zamiast skorzystać z naturalnego „wybudzacza”, my zupełnie niepotrzebnie nakręcamy się kofeiną myśląc, że to ona da nam energię na resztę dnia. Kawa to dobry wybór, ale około południa, kiedy to poziom kortyzolu naturalnie się obniża 🙂

Pozostając przy temacie kofeiny, również (moim zdaniem) lepiej zrezygnować z porannej czarnej herbaty czy yerba mate.

To może sok?

Tak, sok to dobry pomysł pod warunkiem, że mamy pewność co do jego składu, czyli 100% owoców. Raczej nie polecam soków z kartonika, bo często zawierają w swoim składzie dodatkowo cukier lub syrop glukozowo – fruktozowy. Dobrą opcją będzie samodzielnie wyciskany sok z pomarańczy. Dzięki temu już z samego rana zrealizujemy zalecaną 1 z 5 porcji warzyw i owoców dziennie.

Idealnym wyborem będzie połączenie warzyw i owoców i tutaj mogę polecić przepyszne koktajle. Raczej nie powinny one stanowić samodzielnego posiłku i zastępować śniadania ale występować jako dodatek. Oczywiście są takie dni, kiedy naprawdę brakuje czasu i wtedy można stworzyć pełnowartościowy koktajl, który będzie mógł zastąpić nam śniadanie. Oto jeden z moich pomysłów:

  • garść szpinaku,
  • 1 banan,
  • 1 kiwi,
  • 1 szklanka mleka migdałowego,
  • 3 łyżki płatków owsianych,
  • 2 łyżki siemienia lnianego.

A co, jeśli nie wyobrażasz sobie śniadania bez wypicia czegoś ciepłego?

Nie ma problemu! Sprawdzą się wszelkie owocowe i ziołowe herbaty, a naprawdę jest w czym wybierać! Oczywiście postawmy na te liściaste. Herbatki owocowe granulowane powinny przestać dla nas istnieć! Jeśli chodzi o herbaty ziołowe, to szczególnie polecam herbatkę z czystka i ze skrzypu polnego. Spróbuj 🙂

Od czasu do czasu możemy także rozgrzać się pijąc do śniadania pyszne kakao. Ale takie prawdziwe 100%, a nie żaden Nesquik!

Co jeszcze? Jak dla mnie fajnym rozwiązaniem są także kawy zbożowe albo kawa z cykorii, która ma w sobie inulinę, czyli naturalny prebiotyk (więcej przeczytasz TUTAJ).

Na sam koniec chciałabym jeszcze wspomnieć o takich wynalazkach, jak: kolorowe, słodzone napoje, oranżady, napoje energetyczne… Tych rzeczy oczywiście NIGDY nie bierzemy pod uwagę, czy to do śniadania, czy to w ciągu dnia. Zapominamy o nich! 🙂

To wszystko na dziś, mam nadzieję, że nieco ułatwiłam Wam temat wyboru odpowiedniego napoju do śniadania i być może część z Was przerzuci się na pierwszą kawę około południa 🙂

Pozdrawiam,
Natalia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *