Dlaczego tyjemy? Poznaj aż 15 powodów!


W Europie otyłość dotyczy już 10-20% mężczyzn i 10-25% kobiet. Aż w 90% przypadków jej przyczyną jest utrzymujący się przez dłuższy czas dodatni bilans energetyczny, inaczej mówiąc nadmiar jedzenia w stosunku do potrzeb organizmu. Chcesz poznać aż 15 powodów otyłości? Zapraszam do lektury! 🙂

  1. Nieprawidłowe odżywianie się

    Bezwarunkowo numer jeden w przybieraniu na wadze! Na ten temat potrzebny będzie osobny wpis, teraz tylko podam kilka przykładów złych nawyków żywieniowych, które prowadzą do otyłości:
    – nieregularne posiłki,
    – żywność wysoko przetworzona,
    – zdecydowanie za mało warzyw i owoców w diecie,
    – nawadnianie organizmu słodkimi sokami i napojami, zamiast wodą mineralną,
    – nadmierna podaż cukru i soli w diecie,
    – jedzenie „na zapas” i wiele, wiele innych

    Jak sobie pomóc? W bardzo prosty sposób – zachęcam do skorzystania z porady specjalisty dietetyka 🙂

  2. Nieumiejętne robienie zakupów spożywczych

    Kto z Was czyta etykiety produktów trafiających do wózków sklepowych, a następnie do Waszych brzuchów? Niestety nieliczni 🙁 W ten właśnie sposób kupujemy produkty totalnie bezwartościowe, za to pełne konserwantów czy sztucznych barwników. Kierowanie się przy zakupach ceną to także nie najlepszy sposób. Produkty w promocji, to nie to samo co produkty zdrowe!

    Moja rada: planowanie zakupów spożywczych i omijanie sklepów, gdy jesteśmy bardzo głodni 😉 Czytanie etykiet to podstawa!

  3. Okres menopauzy

    Dotyczy tylko kobiet i niestety może prowadzić do tycia, ale tylko wtedy, gdy nieumiejętnie skomponujemy naszą dietę!

    Co robić? Wystarczy zwrócić się o pomoc do dietetyka i zmodyfikować swoją dietę! Pamiętajmy, że szczupłą sylwetką możemy pochwalić się w każdym wieku 🙂

  4. Za mało ruchu

    No cóż, chyba trzeba przyznać, że nie we wszystkich aspektach rozwój cywilizacji wyszedł nam na dobre. Mamy samochody, którymi przemieszczamy się gdziekolwiek chcemy. Mamy laptopy, dzięki którym możemy robić zakupy z dowozem do domu! Mamy telefony komórkowe, przez które coraz rzadziej wychodzimy ze znajomymi. Mamy telewizory i piloty do nich, więc nawet nie musimy wstawać z kanapy aby przełączyć kanał. Niestety, wszystkie te „dobrodziejstwa” sprawiły, że staliśmy się totalnymi leniuchami, co oczywiście działa na naszą niekorzyść.

    Jak to zmienić? Zwyczajnie – więcej ruchu! Spacery, jogging, schody zamiast windy, rower…

  5. Pogoń za karierą

    Wiele osób zatraca się w obowiązkach służbowych chcąc dojść jak najwyżej. Niestety bardzo często po drodze gubimy to, co najważniejsze, czyli zdrowie! Zajadamy stres słodyczami, pijemy hektolitry kawy, wracamy późno do domu i zamiast przygotować zdrowy posiłek – zamawiamy fast-food. I tak w kółko… Pytanie brzmi – jak długo nasz organizm wytrzyma taki armagedon?

    Moja rada: więcej relaksu! Zdrowie mamy tylko jedno i ono powinno być dla nas najważniejsze!

  6. Choroby

    Niektóre z nich mogą, ale wcale nie muszą prowadzić do tycia. Jednakże często leki przypisywane na dane schorzenia przyczyniają się do wzrostu masy ciała. Podam kilka przykładów:
    – alergie – przypisywane leki histaminowe mogą prowadzić do zwiększenia apetytu i u niektórych osób do tycia.
    – PCOS (zespół policystycznych jajników) – jedno z częstszych zaburzeń endokrynologicznych. Źle dobrane leki hormonalne mogą skutkować przybieraniem na wadze.
    – chora tarczyca – zwykle niedoczynność tarczycy jest kojarzona z tyciem, gdyż następuje zwolnienie metabolizmu.Są to tylko trzy z wielu przykładów schorzeń, które mogą wiązać się z przyrostem masy ciała. Czy można temu jakoś zapobiec? Oczywiście! Pamiętajmy, że odpowiednie leczenie to współpraca doświadczonego lekarza oraz dietetyka!

  7. Zła higiena snu

    Czyli krótko mówiąc śpimy zbyt krótko! Zalecany czas na sen, to 7-8h, a wielu z nas sypia znacznie krócej. Co więcej – przed snem patrzymy albo w ekran laptopa, albo telewizora, albo smartfona, a wydzielające się z tych urządzeń światło niebieskie powoduje zaburzenia wydzielania melatoniny, czyli hormonu regulującego rytm dobowy.

    Co zrobić? Spróbować kłaść się wcześniej spać, a przed snem poczytać książkę 😉

  8. Depresja

    Obecnie stanowi jeden z poważniejszych problemów zdrowotnych na świecie! Chorzy często w celu poprawy samopoczucia sięgają po słodycze, alkohol, kofeinę, co przekłada się na przybieranie na wadze.

    Jak sobie pomóc? Zwrócić się o pomoc do specjalisty i unikać tzw. „pustych kalorii”.

  9. Nadmiar alkoholu

    Alkohol podobnie jak wszystko inne – nie zaszkodzi, gdy jest pity z umiarem! Niestety wiele osób przesadza z jego ilością, a jednak są to tylko tzw. puste kalorie.

    Co zrobić? Ograniczyć spożywanie alkoholu do minimum i jeśli już, to decydować się najlepiej na dobrej jakości wino. Omijać szerokim łukiem likiery, czy słodkie drinki.

  10. Stres

    Żyjemy w ciągłym stresie, przez co dochodzi do wzmożonego wydzielania przez nasz organizm kortyzolu. Jest to hormon odpowiedzialny za zwiększony apetyt, niestety często na niezdrowe przekąski.

    Jak sobie pomóc? Przede wszystkim wrzucić na luz! Świat się nie zawali, jeśli czasami nie zrobisz czegoś na czas. Ponadto warto wybrać się na zajęcia z jogi, spokojny spacer, relaks na łonie natury 🙂 

  11. Uzależnienie od jedzenia

    Badania pokazują, że niestety coraz częściej sięgamy po jedzenie nie dlatego, że jesteśmy głodni, tylko dlatego, że nam się nudzi. Również siedzący tryb życia „kanapowców” sprzyja przyjmowaniu większej niż potrzeba ilości pokarmów.

    Co zrobić? Polecam zwrócić się o pomoc do psychodietetyka lub urozmaicić swój plan dnia o wiele nowych aktywności, np. sportowych.

  12. Wszechobecna żywność

    W supermarketach jest wszystko! Niestety zdecydowana większość tych produktów spożywczych jest totalnie bezużyteczna dla naszego organizmu, a nawet szkodliwa! Za to reklamy płynące z mediów próbują nam wmówić, że powinniśmy skusić się to na pyszny kremowy serek z niby świeżymi ziołami, to na jogurcik z soczystymi owocami… Ale bądźmy mądrzejsi i po prostu przeczytajmy skład tych produktów!

    Moja rada: czasami lepiej jest kupić mniejszą ilość ale dobrej jakościowo żywności, która wzmocni nasz organizm, niż wrzucać do sklepowych koszyków mnóstwo kolorowych pudełek z czymś bardzo przetworzonym!

  13. Predyspozycje genetyczne

    Co prawda rzadko, ale rzeczywiście przyczyną otyłości mogą być także geny. Najczęściej jest to mutacja dotycząca wielu z nich. Istnieje wiele genów odpowiedzialnych za wrażliwość na insulinę, aktywność enzymów regulujących metabolizm tłuszczów, ich utlenianie, wpływających na preferencje smakowe i utrzymanie stabilnego poziomu masy ciała.

    Moja rada: pamiętajmy, że predyspozycje genetyczne to jedno, a pokierowanie swoim życiem to drugie. Nie należy zatem powielać błędów żywieniowych naszych dziadków, czy rodziców, a zadbać o własne zdrowie!

  14. Za duże talerze

    Tak, tak, to prawda! Od 1960r. średnia powierzchnia talerzy wzrosła aż o 36%! A przecież pusta przestrzeń automatycznie zmusza nas do nałożenia sobie większej porcji jedzenia. Wpływ na przejadanie się ma także wielkość opakowań, która od 1970r. do 2000r. zwiększyła się pięciokrotnie! W latach 60. XX wieku porcja frytek miała 260 kcal, a obecnie ma już ponad 600 kcal.

    Co zrobić? Polecam zaopatrzyć się w mniejsze talerze, najlepiej w kolorze niebieskim. Udowodniono bowiem, że ten kolor spowoduje, iż zjemy znacznie mniej. Pamiętajmy także o tym, aby jeść powoli starannie przegryzając każdy kęs.

  15. Wspomnienia z dzieciństwa

    Kto z nas pamięta zdania typu: „Zjedz do końca, talerz ma być pusty!”, „Jedzenia nie wolno marnować!”, „Jeśli nie zjesz wszystkiego, nie dostaniesz słodkiej nagrody!”. No cóż, chyba każdy z nas usłyszał namowy rodziców i dziadków odnośnie konsumpcji posiłków. Problem polega na tym, że często nieświadomie przez takie komunikaty zatraciliśmy naturalną zdolność odczuwania głodu i w dorosłym życiu po prostu opychamy się jedzeniem, zamiast zaspokajać głód.

    Moja rada: nigdy nie wpychaj swojemu dziecku jedzenia na siłę! Ono doskonale wie, co i kiedy musi zjeść. Nie nagradzaj słodyczami! Zamiast zabierać rodzinę na hamburgera, czy frytki do popularnych sieciówek, lepiej wspólnie przygotujcie wartościowy obiad w domu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *